Samotni jak gwiazdy

Adam Ziemianin

Pamięci mojej ukochanej córeczki Marzenki - która była największą radością mojego życia...
                              ...~~ 2007 r.

B. Leśmian

Boże, pełen w niebie chwały,

A na krzyżu - pomarniały -

Gdzieś się skrywał i gdzieś bywał,

Żem Cię nigdy nie widywał?

Żem Cię nigdy nie widywał?

 

Wiem, że w moich klęsk czeluści

Moc mnie Twoja nie opuści!

Czyli razem trwamy dzielnie,

Czy też każdy z nas oddzielnie?

Czy też każdy z nas oddzielnie?

 

Mów, co czynisz w tej godzinie,

Kiedy dusza moja ginie?

Czy łzę ronisz potajemną,

Czy też giniesz razem ze mną?

Czy też giniesz razem ze mną?
 

...gdy życie doświadcza nas okrutnie, gdy tylko rozpacz rozdziera serce - są Ludzie, którzy nie zostawiają nas samym sobie..

Dziękuję Wam Drodzy Przyjaciele.. za to, że w tak trudnych chwilach nie opuściliście nas. Trudno nawet jest mi wymienić wszystkich.. ale chciałbym żebyście wiedzieli, że dzięki Wam udało się nam jakoś pozbierać.., choć jeszcze tak strasznie boli.. i tyle łez jeszcze..

Czasem tak po ludzku
współczujesz nam – Boże
bo nawet Ty nie zawsze
pomóc nam już możesz

Nie żebyś boskość
czy moc swoją tracił
lecz zbyt jasno widzisz
że my wciąż mali tacy

Chowasz więc nasze sprawy
do bocznej kieszeni
i czasem zapominasz
że my tu na Ziemi

Samotni jak gwiazdy
które w ruch puściłeś
lub jak kruche gałęzie
którym wiatr skradł siłę

A Twoje święte nakazy
tak niezwykłe plany
często nam niepojęte
więc jak im sprostamy?

Choć Ty najlepiej wiesz
po co zsyłasz burzę
wiesz też kto cierpliwy
a kto już nie zdzierży dłużej

Ile jest cierpliwości
w Twej boskiej postawie
czasem tak nam trudno
Ty najlepiej wiesz mój Panie

A świat się kręci
coraz bardziej szalony
jakby wyrwał się nagle
spod wszelkiej kontroli
 

    Strona powstała w 2005 r. w wyniku namowy kilku osób. Teksty tu zamieszczone i zdjęcia w większości są moje, ale czasami wykorzystałem materiały moich znajomych, za co serdecznie im dziękuję i przepraszam, jeśli nie zapytałem kogoś z nich o zgodę na wykorzystanie w Internecie.

    Tematyką witryny są głównie wyprawy (dłuższe i krótsze) w Góry, w których brałem udział, opisane są oczywiście tylko niektóre, te stosunkowo niedawne, ciekawsze. Część zdjęć pochodzi z aparatu cyfrowego, część z prostego analogowego (później zeskanowane), część od moich serdecznych współtowarzyszy wędrówek. Wiele wypraw nie zamieściłem na stronie, bo odbyłem je wiele lat temu, pozostały po nich słabej jakości zdjęcia, albo tylko wspomnienia i wiara, że kiedyś tam jeszcze powrócę.. np. Słowacki Raj, Słowackie Tatry.
     Od niedawna dopiero posiadam przyzwoity aparat fotograficzny i mam nadzieję, że będę mógł wzbogacić moją galerię w ciekawe zdjęcia.
    W Galeriach są oczywiście zdjęcia i kilka słów o krótszych wypadach w Góry, najczęściej na kilkudniowe weekendy.
Część witryny jest jeszcze w "budowie" i z biegiem czasu nabierze właściwego wyglądu - zapraszam więc do sukcesywnego odwiedzania mojej strony :).
    Dodatkowo (ciekawsze wg mnie zdjęcia) umieściłem w Picasa Web Albums: http://picasaweb.google.com/halicze - zapraszam serdecznie do obejrzenia tej galerii (kliknij na link - otworzy się w nowym oknie).


    Z Górami związany jestem od urodzenia, tam się urodziłem, chodziłem do szkoły.. , tam poznałem najwspanialszych ludzi... .
    Moje rodzinne tereny to przepiękna Kotlina Kłodzka, teraz niestety, mieszkam w najbardziej płaskiej części naszego kraju.. ale w końcu zaczynają budować autostrady :)
    Z polskich Gór najczęściej wyjeżdżałem w Bieszczady - zawsze z namiotem, na kilkunastodniowe wędrówki - pierwszy taki wyjazd miał miejsce w 1975 roku...
    Bardzo dokładnie schodziłem Kotlinę Kłodzką, i w dalszym ciągu często tam jeżdżę, a szczególnie w malowniczy i przepiękny Masyw Śnieżnika. Kilkakrotnie wyjeżdżałem w Tatry (zarówno Polskie jak i Słowackie - udało mi się nawet wdrapać na Gerlach), ale przewalające się tłumy na szlakach psują radość wędrówki, i to jest niestety "bolączka" naszych Gór - tam, gdzie piękne szlaki, malownicze widoki - tam przewalają się rzesze turystów. W większości polskich Gór, nie ma możliwości rozbicia namiotu, nie mówiąc już o rozpaleniu ogniska, no i te ceny!! - tragedia. 

    Miałem możliwość wyjazdu w Góry na Ukrainę, do Rumunii, Hiszpanii, Norwegii, Czech, Słowacji,  na Korsykę, w Dolomity, Alpy z Mont Blanc włącznie, Gruzji... ale ciągle jeszcze tyle Gór przecudnych do zobaczenia...!!! Z tych wyjazdów poza granice naszego kraju wiem na pewno, że najpiękniejsze są dla mnie Góry na Ukrainie i w Gruzji.. przecudne, bezkresne połoniny, zapierające dech widoki.. czyste strumienie, i ta niesamowita mała ilość ludzi na szlakach, a właściwie na bezszlakach.. tu czuje się jeszcze wolność, to przefantastyczne poczucie niezależności, radości obcowania z prawie dziką przyrodą, przestrzenią. Czasami człowiek błądzi i szuka właściwej drogi, czasami trzeba przedzierać się przez kolczaste krzaki i trzeba nosić w plecaku niezbędny ekwipunek na kilka dni, uginając się pod jego ciężarem.. ale to daje jakąś niezwykłą radość wędrówki, to są prawdziwe Góry.. i jakże przecudnie jest iść i nie musieć dojść gdzieś na z góry zaplanowane miejsce, czy czas.. tu po prostu się idzie i tam gdzie pięknie, albo tam gdzie bezsilnie - rozbić namiot, rozpalić ognisko, zadumać nad ciszą przestrzeni, cieszyć zagubieniem w przestworzach Gór... przy dźwiękach gitary..
Patrząc na mapę Gór polskich, mogę zaryzykować twierdzenie, że byłem już chyba w każdym paśmie górskim, chociaż, niewątpliwie są takie miejsca, szczyty, na które jeszcze nie dotarłem. Część wypraw górskich odbyłem samotnie, do innych namówiłem znajomych, teraz często wyjazdy mają charakter rodzinny, albo w gronie przyjaciół. Mam tę niezaprzeczalną satysfakcję i radość, że cała moja rodzina lubi Góry. Rafał zakosztował Gór Karpat Wschodnich i wygląda na to, że jeszcze nie raz tam powróci,  najstarszy syn - Darek, w wielu wyprawach brał udział, a także zaczyna już sam organizować górskie eskapady, ukończył w Poznaniu na UAM-ie turystykę..
           .... i ten smutek, i żal nieskończony, że nie mogę już piękna Gór pokazać mojej córeczce - Marzence... ale Ona przecież, na pewno na najpiękniejszych - niebieskich połoninach... a ja cóż.. teraz całe życie do nich podążam, żeby tylko nie zgubić drogi, nie zbłądzić, nie stracić sił.. czy czeka na mnie?

Moja rodzinka na Śnieżniku

    Wdzięczny będę za wszelkie uwagi i wpisy. Jeśli chcesz dowiedzieć się o czymś dokładniej - pisz śmiało - na pewno odpiszę. Bardzo chętnie zaproszę na organizowane przeze mnie wyprawy, każdego, kogo cieszy wędrówka po Górach, oczywiście nie w celach komercyjnych!, a dla miłego towarzystwa :).

Z ostatniej chwili: Zapraszamy do naszego sklepu:

Góra Wrażeń w Lesznie, ul. Marcinkowskiego 15 a. Posiadamy dobrej jakości sprzęt i odzież turystyczną w niezłych cenach, a przede wszystkim, zapewniamy fachowe doradztwo i miłą obsługę. Jak na razie sklep jest stacjonarny - trwają prace nad sklepem internetowym, ale już teraz można skontaktować się z nami (mailowo, telefonicznie) i dokonać zakupu, lub uzyskać informacje na temat towaru. Sklep oferuje również odzież i sprzęt militarny oraz harcerski.

 

    Grzegorz (Halicz)

Grzegorz Piskorz